Prawdopodobnie około 2 tysiące lat temu, na przełomie I i II wieku naszej ery grupy wędrowców chcieli dotrzeć na wschód do legendarnych wysp Pacyfiku. Musieli przepłynąć tysiące kilometrów, a ich warunki podróży były bardzo ciężkie. Oprócz odzieży, wody i żywności zabierali oni na pokład owoce noni. Już wtedy wiedziano, że dają siłę, odżywiają organizm, chronią przed chorobami , a także poprawiają nastrój w chwilach przygnębienia. Większość żeglarzy dotarła do wysp Salomona, Marschalla, na Tachiti. Pestki noni zostały zasadzone na bardzo żyznej glebie i wkrótce owoce niewielkiego drzewa Noni stały się na wyspach najważniejszym elementem medycyny ludowej. Wyciskano z owoców Noni sok, ponieważ bardzo korzystnie wpływał na organizm poprawiając samopoczucie, dodają energii, regulując problemy trawienne, łagodząc zakażenia i stany zapalne, pomagając na zwichnięcia stawów i bóle różnego pochodzenia.
Owoce Noni były również cennym źrósłem pożywienia dla mieszkańców wysp. Jedzono je często, ponieważ dostarczały wielu niezbędnych witamin i minerałów, zapewniając energię, siłę, witalność i zdrowy wygląd.
Docierający do wysp w drugim tysiącleciu europejscy kolonizatorzy zauważali, że ich mieszkańcy cieszyli się doskonałym zdrowiem, wyglądali na ludzi szczęśliwych i zadowolonych z życia.
Jednak brak szacunku dla ich kultury i ludowej medycyny „bardziej cywilizowani Europejczycy nie chcieli korzystać z bogatych doświadczeń wyspiarzy, dlatego przez następne stulecia wiedza o Noni częściowo uległa zapomnieniu.
Wiedza o uzdrawiających właściwościach Noni była przekazywana z pokolenia na pokolenie mieszkańców południowego Pacyfiku i południowo-wschodniej Azji.
Ze względu na niezwykłe właściwości stosowano Noni wewnętrznie i zewnętrznie. Pomimo bardzo szerokiego zastosowania Noni oraz darzenia niezwykłym szacunkiem przez mieszkańców wysp Polinezji Francuskiej, cudowne sekrety tej niezwykłej rośliny pozostawały zupełnie nie znane dla reszty świata przez tysiąc lat.
Dopiero w XX wieku etnobiolodzy badając metody, jakie stosowali rodzimi uzdrowiciele rozpoczęli studia nad tym zdumiewającym owocem.
Także Siły Zbrojne USA w czasie II Wojny Światowej badały zastosowanie i korzyści rośliny Noni które zostały później zawarte w Wojskowym Podręczniku Pola Walki i Przetrwania.

